Kot to nie pies, może być cały dzień w domu i nic mu nie będzie

To stwierdzenie, które pada bardzo często. Wiele osób decyduje się właśnie na kota, a nie na psa ze względu na to, że dużo pracują, rzadko bywają w domu i zwyczajnie nie chcą, aby psiak się męczył. 

To słuszne podejście. Jednak czy aby na pewno kot siedzący w samotności przez 8-10h dziennie ma się tak dobrze? 

Niestety nie. Długa rozłąka z właścicielem, brak rozrywki czy własnego miejsca, może doprowadzić do tzw. kociego stresu.

Jak on się objawia?

Bardzo różnie. Zależy to od kota i od tego, co dokładnie stres powoduje. Oprócz wspomnianej samotności mogą to być inne sytuacje: Nowy członek rodziny, przeprowadzka, czy części goście w domu. 

Tak samo, jak powody, różne są też objawy. 

Niektóre koty ukazują stres przez załatwianie się na ciuchy właściciela czy pościel, zamiast do kuwety. Inne obsesyjne drapią materiały - kanapy, zasłony, tapety, ale nawet i papier toaletowy. 

Jeszcze inne wydają odgłosy, które przypominają bardziej wycie do księżyca niż miauczenie. Albo duża ruchliwość, charakterystyczne uszka zadarte do tyłu...

Wszystko to może być oznaką kociego stresu. 

Takie zachowania kota mogą prowadzić do strat i zniszczeń. Wiadomo, że każdemu szkoda mebli, które kupił za ciężko zarobione pieniądze , starannie je dobierał, aby pięknie komponowały się z resztą aranżacji. 

Jednak bardziej niż mebli… szkoda ukochanego kota. Długotrwały stres może prowadzić do ran spowodowanych nadmiernym drapaniem się, wypadaniu sierści z powodu nerwowego wylizywania się, ranek oraz stłuczeń powstałych podczas obsesyjnego biegania po domu. 

Nie widzisz takich objawów u swojego kota? Myślisz, że Twój jest typowym miziakiem i bez wzruszenia przesypia cały dzień? Możliwe, że tak jest, jednak miej na uwadze fakt, że koty rzadko okazują, że coś jest nie tak, będąc przy właścicielu. Dlaczego? Bo przy nim czują się bezpiecznie. W końcu mogą odsapnąć w spokoju.

Jak więc walczyć z kocim stresem? Przecież wiadomo, że mimo że o niczym innym nie marzymy, fizycznie nie da się czasami poświęcać kociakowi więcej czasu. W końcu trzeba przecież pracować, robić zakupy czy odwozić dzieci do szkoły. 

Warto zadbać o odpowiednią przestrzeń w domu. Zapewnić mu miejsce do ukrycia się, wylegiwania, drapania czy zabawy. 

Ma już to nawet swoją nazwę “catification”. Termin ten stworzył Jackson Galaxy, zwolennik tworzenia wnętrz z uwzględnieniem potrzeb kotów. 

Również jesteście zwolennikami tworzenia przestrzeni dla kota? A może zechcecie się pochwalić kocimi oazami? Z chęcią je zobaczymy <3 

Komentarze (0)

Product added to wishlist

Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”).